Zużycie wody, a oszczędność na rachunkach

Obrazek na licencji CC0

Dwa lata temu miałem problem ze zrozumieniem jak wspólnota mieszkaniowa, do której należę, rozlicza mnie za zużycia wody. Płacę zaliczkowo, przez co dopiero po sześciu miesiącach otrzymuje dokładne wyliczenie, ile czego zużyłem i ile mam niedopłaty bądź nadpłaty. W tamtym czasie pojawiła się u mnie niedopłata przekraczająca 600zł. Próbowałem zrozumieć skąd to się wzięło, lecz za każdym razem byłem przekonany, że mieszczę się w płatnościach, które już uregulowałem. Mimo wszystko zapłaciłem pieniądze, jakie były moją niedopłatą, lecz postanowiłem z miesiąca na miesiąc samodzielnie notować zużycie wg wskazań liczników, aby następnym razem wiedzieć dokładnie co i jak. Rok 2017 był dla mnie okresem, kiedy testowałem swoją metodę rozliczania i w tym roku znowu nie pokrywało się to z tym, co przecież sam kalkulowałem bardzo dokładnie w pliku Excel. Postanowiłem przedyskutować sprawę z działem finansowym wspólnoty i teraz już wiem, z czego wynikał problem i jak powinno się liczyć poszczególne wyliczenia administratora. Postanowiłem podzielić się tutaj moimi spostrzeżeniami oraz udostępniam plik Excel do samodzielnego śledzenia wydatków. Zapraszam do dalszego czytania, jeżeli interesuje Cię ten temat.

Jak liczyłem zużycie wody i kanalizacje?

Na rozliczeniu otrzymywanym ze wspólnoty co zmianę opłat mam podział na zimną wodę i kanalizację oraz osobno na podgrzanie wody. Do mieszkania zaś mam podłączone dwa wodomierze. Jeden niebieski, który pokazuje zużycie zimnej wody, a drugi czerwony, który pokazuje zużycie ciepłej wody. Niestety błędnie interpretowałem przeliczenia administratora, gdyż nie brałem pod uwagę, że przecież ciepłą wodę również należy uwzględnić przy rozliczaniu kanalizacji. Niby logiczne, aczkolwiek patrząc na przeliczenia otrzymywane na papierze, można się zasugerować, że tej wody to nie dotyczy.

Jak powinno się liczyć zużycie wody i kanalizacje?

Najpierw powinniśmy sobie odpowiedzieć na pytanie, jak poprawnie interpretować to, co wskazują wodomierze. Otóż czerwony wodomierz w praktyce nie pokazuje zużycia ciepłej wody, a zużycie zimnej wody, która następnie została podgrzana. W przypadku rozliczenia powinniśmy więc dodać wskazania licznika niebieskiego oraz czerwonego, a następnie wynik potraktować jako zużycie zimnej wody i kanalizacji, dodatkowo to, co wskazuje czerwony wodomierz, powinniśmy uwzględnić jako podgrzanie wody. Niby logiczne, a jednak nieco z tym zamieszania.

Jak można zaoszczędzić na zużyciu wody?

Używanie kranów, jakie możemy zakupić w każdym sklepie hydraulicznym czy w hipermarketach budowlanych tuż po ich montażu nie jest najlepszym rozwiązaniem. Perlatory zamontowane fabrycznie najczęściej nie są przygotowane na oszczędzanie wody, przez co powinniśmy je wymienić na bardziej ekonomiczne. Perlator to po prostu końcówka z sitkiem, jaka jest zamontowana na kranie w miejscu, gdzie naszym oczom ukazuje się woda. Urządzenie jest małe i bardzo tanie, gdyż koszt jednego to ok. 20 zł, lecz dzięki tak niewielkiej zmianie możemy zaoszczędzić nawet 70% na zużyciu wody. Oczywiście w takim przypadku perlator będzie bardzo redukował ciśnienie, przez co woda może lecieć tak małym strumieniem, że nie będziemy w stanie normalnie korzystać z kranu. Po moich doświadczeniach z kombinowaniem na perlatorach jestem w stanie oszczędzić ok. 45% co również jest dobrym wynikiem, gdyż w skali sześciu miesięcy zaoszczędziłem ponad 400 zł.

Jak wybrać odpowiedni perlator?

Najlepszymi końcówkami, z jakimi miałem styczność są perlatory firmy Hihippo. Należy wybrać model napowietrzający wodę z regulatorem, z którego korzystamy, używając płaskiego śrubokręta. Za pomocą regulacji jesteśmy w stanie ustawić idealny strumień, a dzięki napowietrzeniu w rzeczywistości zużywamy mniej wody. Pamiętajmy jednak, że istnieją dwie wersje kranów. Z gwintem wewnętrznym oraz zewnętrznym. Jeżeli posiadamy w kranie gwint zewnętrzny, konieczny będzie dodatkowy adapter do perlatora. Dodatkowo można zainteresować się perlatorami przygotowanymi dla węży prysznicowych.

Śledzenie kosztów na własną rękę

Jak obiecałem na początku artykułu, przyszedł czas na wyjaśnienie mojego sposobu na śledzenie zużycia wody, kanalizacji i ogrzewania. Są to wszystkie zmienne media, za które rozlicza mnie wspólnota mieszkaniowa, do której należę. Warto bym również zaznaczył, że zarówno woda, jak i ogrzewanie w moim przypadku dostarczają miejskie instytucje. Obiecany plik Excel można pobrać klikając na ten odnośnik.

Jak wypełniamy plik Excel – Stan początkowy?

W pierwszej karcie o nazwie Stan początkowy tak naprawdę interesują nas tylko trzy rubryki z komórek Stan. Wpisujemy tam informacje z naszych liczników, które wykazano na koniec roku. Jeżeli w tym roku nie masz spisanego stanu przez siebie, skorzystaj z tego, co widnieje na piśmie od wspólnoty, jednak najlepszym rozwiązaniem jest wpisywanie wartości z własnego odczytu. Po wprowadzeniu tych wartości możemy przejść do karty 2018, czyli miejsca, gdzie co miesiąc będziemy podawać aktualny odczyt z liczników.

Jak wypełniamy plik Excel – 2018?

Rubryki, które wypełniamy na samym dole tabeli zaznaczone są symbolem „^„, pozostałe komórki wyliczają się automatycznie. Do rubryki Planowane zużycie (m3) wprowadzamy wartość, jaką zadeklarowaliśmy we wspólnocie, że będziemy zużywać miesięcznie np. 4,50m3. Nie podajemy jednostek, a samą liczbę, czyli idąc za przykładem, u mnie będzie to 4,50. W rubryce Stawka za m3 wprowadzamy kwotę, jaką wyliczyła wspólnota za m3, czyli np. 10,59 (również bez jednostki). W rubryce Do zapłaty automatycznie pojawia się kwota, którą płacimy miesięcznie do wspólnoty, a obok tj. w rubryce Stan licznika (m3) wpisujemy odczyt z licznika pod koniec danego miesiąca. W tabeli Różnica będziemy widzieli ile faktycznie, za dany miesiąc wychodzi nam nadpłaty bądź niedopłaty. Analogicznie robimy dla ciepłej wody i ogrzewania, lecz kanalizacja wylicza się automatycznie. Na koniec półrocza w przedostatniej rubryce widzimy ile łącznie w przypadku nadpłaty mamy do zwrotu pieniędzy, a w przypadku niedopłaty pojawi się tam kwota na minusie. W rubryce Zwrócono możemy sobie notować, ile zarządca faktycznie oddał nam pieniędzy. Pamiętajmy również, że kalkulator może się nieco mylić co do wyliczeń administratora, jednakże jest to spowodowane tym, że my zazwyczaj spisujemy liczniki w innym momencie niż zarządca.

Jeżeli uważasz, że mylę się w którymś miejscu bądź w kalkulatorze coś nie działa poprawnie lub można coś ulepszyć czy rozwinąć, będę wdzięczny za informację zwrotną, która pomoże mi sprostować błąd.