Próba oszustwa kluczem do pozbycia się klienta

Obrazek na licencji CC0

Ostatnio wybrałem się na zakupy do pewnego centrum handlowego. Z ciekawości wszedłem do jednego z bardziej znanych w naszym kraju sklepów ze sprzętem elektroniki użytkowej w tym RTV i AGD. Nie miałem przy tym żadnego celu. Po prostu lubię czasami popatrzeć na produkty będące nowinkami technologicznymi. Gdy przechodziłem przez dział ekspresów do kawy, zatrzymała mnie hostessa promująca konkretną firmę tychże produktów. Przedstawiła mi całą ofertę firmy i zaparzyła kawę w ramach degustacji, abym mógł poznać jej smak. Na koniec opowiedziała o aktualnej promocji, dzięki której mógłbym zakupić ekspres za naprawdę korzystne pieniądze i dodatkowo za symboliczną złotówkę mógłbym dokupić do niego spieniacz do mleka wart niemal tyle, co sam ekspres. Przyznam, że oferta bardzo mi się spodobała.

Utwór w tle: Patrick Branch – „Marek DeepHouse” | Licencja utworu: Prywatny

Jako że nigdy nie podejmuję decyzji na gorąco, potrzebowałem chwili, by zweryfikować w sieci ceny wspomnianych wyżej produktów, a także chciałem przegadać temat z narzeczoną. Okazało się, że oferta jest korzystniejsza niż chociażby to, co można znaleźć na znanych serwisach sprzedażowych w sieci. Wspólnie z moją kobietą doszliśmy do wniosku, że możemy zakupić proponowany ekspres do kawy. Wróciliśmy do sklepu. Hostessa, z jaką rozmawialiśmy była aktualnie na przerwie. Jako że chcieliśmy sfinalizować zakup za jej pośrednictwem, bo nie wiedzieliśmy, czy przypadkiem nie miałaby z tego dodatkowych profitów, zdecydowaliśmy się chwilę na nią poczekać. Kiedy wróciła wyraziliśmy chęć zakupu ekspresu wraz ze spieniaczem. Niestety ku naszemu zaskoczeniu dopiero w tym momencie zostaliśmy poinformowani, że w tym celu musimy wypełnić pewien formularz oraz zakupić dodatkowo kawy o łącznej wartości 120zł. Dlaczego nie dostaliśmy tej informacji prędzej? Dopytywaliśmy o wszystko i o tym „szczególe” nie było mowy. Rozumiem, że kawy i tak będę musiał dokupić, aby korzystać z ekspresu, jednak chciałbym to zrobić, kiedy sam będę miał na to ochotę, a nie wtedy gdy ktoś tego oczekuje. Przecież nie było takiego wymogu, gdy była przedstawiana oferta kilkanaście minut wcześniej. Oczywiście nadal miałem szanse zakupu ekspresu w korzystnej cenie, lecz bez obiecanego spieniacza do mleka. Mimo to zaistniała sytuacja sprawiła, że zrezygnowałem z zakupu i nie zamierzam w najbliższym czasie zakupić ekspresu do kawy.

Zniechęcanie klienta do zakupu

Moja historia pokazuje jak ważne jest dbanie o klienta na każdym etapie sprzedaży. Jeżeli chcemy za wszelką cenę sprzedać produkt i posuwamy się do niedomówień czy kłamstw, możemy dość mocno zaszkodzić firmie. Nie chodzi tu jedynie o brak sprzedaży konkretnej sztuki. Źle potraktowany klient wyrabia sobie zdanie nie o samym sprzedawcy, ale o całej firmie. Raczej w przyszłości sięgnie po produkt konkurencji, bo gdy stanie przed wyborem przypomni mu się jak został niegdyś potraktowany i negatywne wspomnienia będą jednym z powodów odpychających go od naszej oferty.
Innym problemem jest fakt, że zadowolony klient rzadko kiedy ma ochotę publikować w internecie na nasz temat pozytywne recenzje. Publikowane są zazwyczaj te negatywne mające na celu zniechęcić innych do zakupu produktu danej firmy. Jeśli do powyższej historii wstawiłbym nazwę firmy czy też ekspresu, jaki miałem zakupić to, czy nie sugerowałbym części czytelnikom, że lepiej go nie kupować? Myślę, że wielu z Was chciałoby ją poznać, jednak nie chcę zrażać nikogo do opisywanej firmy. Myślę, że niekompetencja młodej hostessy sprawiła, że nie zakupiłem nowego ekspresu do kawy, a sama firma nie miała na celu sprawić bym był niezadowolony. Sam produkt również nadal mi się podoba, lecz nie jest on mi aż tak bardzo potrzebny bym musiał go kupić. Prawie go kupiłem i na pewno bym chętnie z niego korzystał, jednak sam zakup byłby skutkiem dobrze przeprowadzonej prezentacji produktu (za co duży plus dla hostessy, zwłaszcza że Ciężko mnie przekonać), jednakże zabrakło tej szczerości by ostatni etap, jakim jest domkniecie sprzedaży mógł mieć miejsce. Szkoda.